niedziela, 22 kwietnia 2007
wreszcie

udało mnie się zrobić fotke przed schowaniem wielkanocnych ozdób głęboko doszafy. pewnie już i tak nikt tu nie zagląda ale może w przyszłym roku ktoś pochwali. Pierwszy raz w życiu robiłam jajka i myśle, że nie wyglądaja najgorzej :)

 

Do zobaczenie w przyszłym roku na wielkanocnym.

21:43, olimpijskie , Agniesia_F1
Link Komentarze (1) »
niedziela, 15 kwietnia 2007
Szydełkowe koszyczki
Wydziergałam też kilka koszyczków, ale poniosłam sromotną klęskę jeśli chodzi o ich usztywnienie.





22:02, olimpijskie , Makneta
Link Komentarze (14) »
Serwetka z kogutem.
Jeszcze świątecznie
Aż żal, że już po Świętach. Wprawdzie pogoda była iście zimowa a nie wiosenna.
Nie zdążyłam pokazać moich świątecznych szydełkowych prac.
Serwetkę zaczęłam w zeszłym roku. Ponieważ w połowie robótki skończył mi się kordonek praca utknęła w miejscu. Ale już w te Święta cieszyła moje oczy.
22:01, olimpijskie , Makneta
Link Komentarze (1) »
środa, 11 kwietnia 2007
Jeszcze tylko

do 30 kwietnia 
zamieszczamy zdjęcia ostatnich świątecznych robótek
i przechodzimy do wiosennego robótkowania.

sobota, 07 kwietnia 2007
Kuromania
Uff - dawno mnie tu nie było - nie znaczy to jednak, że próżnowałam. O nie! Co prawda druty i szydełko leżą odłogiem, ale za to do łask wróciła maszyna do szycia. Powstały takie oto świąteczne kurki:


17:39, olimpijskie , Lucille
Link Komentarze (1) »
środa, 04 kwietnia 2007
Skończyłam wielkanocne serwetki - hurra!!

...bo już myślałam, że nie dam rady ;)

Trzy serwetki tulipanowe i dla mnie geometryczna. Jestem zadowolona. Głównie z tego, że mogę już nie robić serwetek w tulipany ;)

Zbliżenie serwetki tu

serwetka tuipanowa w trzech egzemplarzach

 serwetka geometryczna

Pozdrawiam

 

 

23:04, olimpijskie , Iza
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 02 kwietnia 2007
Wielkanocne cip cip...

Od kilku tygodni męczę wielkanocne tulipanowe serwetki * - już chyba nigdy nie podejmę się zrobienia jakiejś rzeczy w trzech identycznych egzemplarzach... Więc wczoraj, po bardzo męczącym, ale i udanym ogródkowym weekendzie postanowiłam - dla oddechu - zrobić sobie wilekanocną "Cip-cip-kurkę". Zostanie ona podarowana dziś koleżance-kuromaniaczce i mam nadzieję, że się jej spodoba.

Niestety mogłam ją tylko zeskanować, ale nie wyszło to najgorzej, więc kurkę prezentuję.

* wieczorem mam w planach skończyć ostatnią serwetkę i jutro obfotografować już cały nakrochmalony komplet, więc niebawem będę mogła się nimi pochwalić.

Pozdrawiam serdecznie - Iza

12:03, olimpijskie , Iza
Link Komentarze (8) »